ZAKUPOHOLICZKA - BO TO JEST AMELINIUM... czy warto kupić gadżety z aluminium...

Witam Was w tą słoneczną niedzielę :)

A jak jest weekend to oczywiście spotkania przy ciachu i kawie... W kuchni pyrka rosół... A tu się smaży schabowe... No właśnie- czy zastanawialiście się kiedyś czego powinno unikać się w kuchni? Proste czynności, robimy je mechanicznie, nie zastanawiamy się często nad tym co kupujemy, i jaki to będzie miało wpływ na nasz organizm.
Dzisiaj na "tapecie" KAWIARKA. Dlaczego akurat ona? Nie wiem czy wiecie, ale większość kawiarek jest wykonana z aluminium. Podobnie jak patelnie lub koszyczki na zioła do gotowania. Pierwszy raz spotkałam się z kawiarką w pracy. Pomyślałam że to super gadżet do kuchni, kawa jest pyszna. Przy pierwszej wizycie w sklepie zakupiłam cudowną, śliczną kawiarkę- teoretycznie na 6 kaw... Wtedy nie zdawałam sobie sprawy ze szkodliwości jej zastosowania w stosunku do kawy. Kawa ma odczyt kwaśny, a aluminium wchodzi w reakcje z kwasami... pomyślicie co z tego... A to że, aluminium które odkłada się naszym ciele działa na nas jak trucizna... Są liczne dowody na to, że skażenie organizmu jego związkami powoduje nie tylko chorobę Alzheimera, ale wiele chorób neurologicznych, w tym demencję, autyzm i chorobę Parkinsona. Dlatego też, powinno się unikać zastosowania aluminiowych gadżetów do gotowania. Głupi koszyczek na przyprawy, który wkładamy do garnka z ogórkową lub żurkiem gotuje się ok 60 minut... Ile kaw z kawiarki aluminiowej możemy wypić? Jeżeli pijemy jedną dziennie to daje nam 365 kaw rocznie... Smażenie lub gotowanie w garnkach aluminiowych także nie przyczynia się pozytywnie dla naszego zdrowia... 
Jak wybierać przybory i naczynia? Czytać etykiety, opisy aukcji! Dlatego u mnie zagościła kawiarka ze stali nierdzewnej, koszyczek na przyprawy jest silikonowy a patelnie z powłoką ceramiczną...
Poniżej zdjęcia kawiarek
Fioletowa jest wykonana z aluminium- korzystałam z niej kilka razy, a jej wygląd w środku jest tragiczny.
Srebrna wykonana ze stali nierdzewnej- korzystam z niej kilka razy w miesiącu od 2 lat.



FIOLETOWA






STAL NIERDZEWNA







Komentarze

Popularne :)

TORT URODZINOWY

ŻUREK w moim wydaniu

Szybka sałatka z kurczaka

FAST FOOD czyli domowy KEBAB

Zakupoholiczka- wydanie niedzielne :)

Zakupoholiczka w kuchni

PYR(O)LANDIA - cz. I Kluski śląskie

Bananowy szał- czyli babka bananowo-kokosowa

O wyższości RYŻU nad RYŻEM - smutna prawda...

Śniadanie do łóżka <3 czyli kajzerkowe szaleństwo