ZAKUPOHOLICZKA pozostając w temacie JAJ

Niedziela przemija, słońce nadal świeci, 
a ZAKUPOHOLICZKA ma ochotę aby Wam coś pokazać :)

Tak, to znowu ja, i kolejny post w dniu dzisiejszym :)

Podczas remontu mieszkania- gdy nie miałam jeszcze mojego królestwa (czytaj- kuchni), usłyszałam-
"Tej dziewczyny niczym nie zaskoczysz...". Reakcja rodzinki gdy zobaczyli, że jemy ugotowane jajka nie mając kuchenki gazowej ;) Wtedy światło dzienne ujrzał JAJOWAR!!!
Cudowne urządzenie- szczególnie dla osób, które ciągle biegają i nie zawsze patrzą na zegarek :)

Dlaczego taki cudowny? Bo przypomina że minął czas i trzeba wyjąć już ugotowane jaja, bo zawsze wychodzą jajka na miękko, bo możemy wybrać czy jajko ma być super na miękko, tylko na miękko, a może na twardo. Zaoszczędza czas i wodę!!!

Osobiście wybrałam jajowar z metalową płytą grzewczą- plastikowe żółkną i ciężko je odkamienić. W jajowarze możemy ugotować maksymalnie 7 jajek. W zależności od stopnia miękkości wlewamy odpowiednią ilość wody- służy do tego odpowiednia miarka dołączona do zestawu. Możemy wybrać 3 warianty ugotowania jajek:

  • soft- jajko z płynnym żółtkiem i nie do końca ściętym białkiem
  • medium- jajko z płynnym żółtkiem i twardym białkiem
  • hard- jajko ugotowane na twardo
Na miarce są podziałki dla każdego rodzaju ugotowania z odpowiednią ilością jajek umieszczonych w jajowarze.
Wodę wlewamy na stalową płytę, stawimy koszyczek na jajka, układamy jajka, przykrywamy pokrywką i włączamy :) Jajowar ma czujnik, który kontroluje kiedy woda się wygotuje. O końcu gotowania poinformuje nas sygnał- zazwyczaj jest to piszczący dźwięk. Jajka w jaowrze gotują się na parze, dzięki czemu jest nam potrzebne o wiele mniej wody niż przy zwykłym gotowaniu.
Po wyjęciu jajek, stalową płytkę wycieramy ściereczką. Jeżeli pojawiłby się kamień, wystarczy wlać 3 łyżki octu i włączyć na 10 sekund. Następnie wytrzeć mokrą ściereczkę.

Koszt jajowaru to ok 35 zł.









Komentarze

  1. Super sprawa :) a jak z czyszczeniem, nie zakamienia Ci się czy dajesz filtrowana wodę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po kilkunastu użyciach widać kamień, ale wystarczy trochę octu i po sprawie :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne :)

TORT URODZINOWY

ŻUREK w moim wydaniu

Szybka sałatka z kurczaka

FAST FOOD czyli domowy KEBAB

Zakupoholiczka- wydanie niedzielne :)

Zakupoholiczka w kuchni

PYR(O)LANDIA - cz. I Kluski śląskie

Bananowy szał- czyli babka bananowo-kokosowa

O wyższości RYŻU nad RYŻEM - smutna prawda...

Śniadanie do łóżka <3 czyli kajzerkowe szaleństwo