Jutro będzie... pomidorowa !!!

Witam Was serdecznie :)

"... Jutro znowu będzie pomidorowa
Zrobiona z rosołu z wczoraj
Wielki gar stoi w kuchni, no zobacz
Trzeba zjeść..."


I tak oto dzisiaj u mnie jest pomidorowa! Może nie jest zrobiona na rosole z wczoraj, ale równie pyszna! Kochanie nie bój się- tylko na dzisiaj mamy pomidorową :P Najszybsza zupa do ugotowania- czas jaki poświęciłam dzisiaj na jej ugotowanie to 20 minut! Kilka składników, i tak oto powstał garnek pysznej pomidorowej :) 
Aluszko- przepraszam za makaron :p
Dla wytrwałych na końcu wpisu- NIESPODZIANKA :)


Co potrzebujemy:
  • 1,5 l bulionu/rosołu/wody z koncentratem warzywnym- co tam macie w lodówce :)
  • 1 puszka koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany
  • 100 ml słodkiej śmietany
  • 10 g margaryny
  • 2 łyżki mąki
  • sól, pieprz, cukier do smaku
  • makaron

Zaczynamy!

Podgrzewamy bulion, jeżeli nie mamy bulionu i gotujemy pomidorową na koncentracie warzywnym zagotowujemy wodę z 1 łyżeczką koncentratu.


Gdy bulion się podgrzewa wstawimy posoloną wodę na makaron. W osobnym rondelku rozpuszczamy margarynę i dodajemy koncentrat pomidorowy- przesmażamy go ok 3-4 minut.




Przesmażony koncentrat dodajemy do bulionu. W tym czasie woda na makaron powinna się gotować- wrzucamy makaron i gotujemy wg przepisu na opakowaniu.


Przygotowujemy śmietanę do zabielenia zupy. 2 łyżki mąki wsypujemy do miski, dodajmy ok 100 ml letniej wody. Dokładnie mieszamy aby nie było grudek. Wlewamy słodką śmietanę, łączymy ją z rozrobioną mąką. Następnie dodajemy kwaśną śmietanę i także mieszamy. Na koniec wlewamy 2 nalewki zupy, aby śmietana się nie zwarzyła.








Teraz całość bez obaw może wlać do garnka z zupą. Pamiętając aby podczas wlewania mieszać zupę.
Zagotowujemy  całość. Zupa najlepsza jest po ponownym podgrzaniu. U mnie podaje się pomidorową z makaronem lub ryżem- ALE MAKARON WYGRYWA :)





Komentarze

Popularne :)

TORT URODZINOWY

ŻUREK w moim wydaniu

Szybka sałatka z kurczaka

FAST FOOD czyli domowy KEBAB

Zakupoholiczka- wydanie niedzielne :)

Zakupoholiczka w kuchni

PYR(O)LANDIA - cz. I Kluski śląskie

Bananowy szał- czyli babka bananowo-kokosowa

O wyższości RYŻU nad RYŻEM - smutna prawda...

Śniadanie do łóżka <3 czyli kajzerkowe szaleństwo